Weszłam do domu i od razu skierowałam sie do kuchni, bo byłam głodna. Ja zawsze jestem głodna, jakby to powiedziała babcia. W kuchni zobaczyłam Madison i Emily. Moje najlepsze przyjaciółki.
[Madison(Madi, Mad) Grive jest moją menedżerką, a Emily(Em) Poc moją makijażystką i fryzjerką. Obie były nimi oficjalnie, ale nie oficjalnie we trzy ustalałyśmy różne rzeczy. Mad ma 28 lat, a Em 23] Mad gotowała coś a Em gadała przez skypa z kimś.
- Hej, laski.- powiedziałam kiedy zobaczyłam kto jest na łączu, sis Emily.
-Hej, jak było?- Spytała Emilly.
- Jak miało być na cmentarzu. O mam pomysł odwiedze Anne.
- Może później, bo teraz ktoś na ciebie czeka u ciebie w pokoju.-Powiedziała Madison i sie uśmiechnęła.
-Kto?
-Idź zobacz- wykrzyczała Mad.
-OK
Stanęłam przed drzwiami pokoju i nasłuchiwałam, usłyszałam głos... Harrego?! Nawet, nie będąc ciekawa z kim rozmawia i o czym, wpadłam do pokoju i rzuciłam sie na przyjaciela. Oboje wylądowaliśmy na podłodze, bo on stał do mnie tyłem.
- AŁA- powiedział z rozbawieniem- Nadal masz tyle siły co kiedyś- powiedział przekręcając nas tak że teraz ja leżałam na podłodze na plecach, a on na mnie. Zatonęłam w jego zielonych tęczówkach. Och jak ja to kocham.
-Tęskniłam- Powiedziałam - i do lekkich nie należysz grubasie- powiedziałam na co on zaraz sie podniósł.
- Ale sie zmieniłeś przez te pół roku-Powiedziałam podnosząc sie.
- Ty też- powiedział tuz przy moim uchu - Byłem w szoku że zmieniłaś kolor włosów, rudzielcu, albo że je obciełaś, albo że zrobisz sobie tatuaż-przy tym ostatnim złapał mnie za nadgarstek i wyciągnął moją reke, aby zademonstrować. Miałam tam wytatuowane imię mojej babci, Elizabeth.
-No co?- zapytałam zdziwiona i podeszłam do okna.
-Myślałem, że to ja cie zabiore pierwszy do salonu tatuażu.
-Aham, zrobiłam go miesiąc po śmierci babci- powiedziałam łamiącym głosem
-Jak to?!- zapytał zdziwiony.
-Tak to, zawsze go zakrywałam bransoletkami, podkładem albo pisałam na tym markerem, robiłam co sie dało, wstydziłam sie, że tak oszpeciłam swoje ciało, ale...- w Harry zdjął koszulke, a mnie zrobiło sie słabo, usiadłam zapatrzona w niego na łóżku.
-Uważasz, że źle zrobiłem?-zapytał cicho- jak chcesz moge je wszystkie usunąć, dla ciebie, mojej najlepszej przyjaciółki, która zawsze sie we mnie podkochiwała- powiedział, a ja spojrzałam na niego ze zdziwieniem.
-CO?! JA NIE...- zaczął sie śmiać a ja zalej krzyczałam że nigdy sie w nim nie podkochiwałam, co było nie prawdą, nadal go kocham
-HAHAHAHAHA- rzucił sie na mnie, przez co wylądowaliśmy na łóżku.
Usiadł na mnie okrakiem i zaczął łaskotać.
- Prze-prze- PRZESTAŃ - wdarłam się jak nienormalna, a on natychmiast przestał. Wybuchłam nie pochamowanym śmiechem.
-Już nie jestem ruda- powiedziałam wstając
- No tak, gdzie sie podziały te piękne, długie, rude, loki? Teraz zastąpiły je lekkie, znacznie krótsze, prawie czarne fale.
-No co?!
-Nic
- Idziemy na spacer?
-Oh jak ja kocham te nasze spacery- powiedział i uśmiechnął, a ja już wiedziałam o czym myśli
- Nawet o tym nie myśl!!- krzyknęłam i uciekłam z pokoju.
On poleciał od razu za mną. Ja wleciałam do kuchni jak wariatka i szybko wyjęłam z torebki telefon i 10 funtów. Pobiegłam do drzwi wyjściowych i widziałam jak Styles łapie za klamke. Ja szybko sie schyliłam złapałam w rękę trampki, a w drugą kapcia i rzuciłam nim w niego nadal biegnąc.
Nasza zabawa polegała na tym, żeby dotrzeć pierszym w nasze ulubione miejsce. Osoba, która przegra musi zrobić jedną rzecz o jaką poprosi wygrany.
Biegłam, ile sił za Harrym, w końcu go wyprzedziłam. Zgubiłam go po jakimś czasie, o cholera pewnie pobiegł skrótem. Ja wiem co będe musiała zrobić kiedy on wygra. A bardzo tego nie chce.
Jeszcze jeden zakręt i dowiem sie czy musze to zrobić.
***************************
OMG
pisałam to dwa dni mam nadzieje że sie spodoba.
3 komentarze:
Hey tu lily jeżeli tu zaglądacie to prosze zaglàdajcie dalej do poniedziałku pojawi sie nowy rozdział.
Chciałam was przeprosić. Nie byłam tu BARDZO długo, bo straciłam
laptopa i miałam szlaban na mies. a potem nauka i nauka. Polecajcie mnie jeśli śię wam to podoba!
Fajny:)Jestem ciekawa jak rozwinie się ta historia:)
london-love-fanfiction.blogspot.com
omg tak sie ciesze
dawno nie zaglądałam
jestem troche leniuchem pewnie coś dodam niedługo
Prześlij komentarz