Gdy wbiegłam na polanę w pierwszej chwili nie zauważyłam nikogo lecz zaraz usłyszałam krzyk.
-To ty Lil?! Poczekaj!!- mina mi zrzedła w jednej chwili. Nagle przede mną znalazł się Harry i zaczął śpiewać Rock Me. Skończył po pierwszej zwrotce.
- Powiedz prawdę.
-Okej.- uległam mu- KOCHAM CIE, ZAWSZE BĘDĘ!!!- wykrzyknęłam mu w twarz.
-AAAAAA!!! JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZYM FACETEM NA ŚWIECIE!!!!!- również wykrzyczał po długiej chwili.
Szczerze mówiąc to spodziewałam się namiętnego pocałunku. Stałam tam i jak wariatka zaczęłam się śmiać z tego idioty.
- Co cię śmieszy?- spytał
- Ty
-Ja?! Ato dlaczego?
- Bo myślałam że mnie poca...- przerwał mi namiętnym pocałunkiem. Umm... całował tak delikatnie, a jego usta smakowały tak jak zawsze. Moje nogi odmówiły posłuszeństwa, teraz to już tylko on sprawiał, że nie leżałam na ziemi. Kiedy skończył powiedziałam sapiąc:
- Spójrz jak na mnie działasz :)
- ymm... Tak? A może wieczorem sprawdzimy na co jeszcze mnie stać?!- zapytał i uśmiechnął się zadziornie.
Zaczęliśmy rozmawiać siedząc na trawie, nagle zaczęło padać, a ja zaczęłam piszczeć.
- Chodźmy do mnie- zaproponował Hazz - ale... może... spełnisz moje marzenie
-JASNE ! - i pocałowałam go namiętnie...
*********************** pół godziny później******************************
Siedzieliśmy w pokoju Harry'ego i oglądaliśmy covery piosenek 1D na YT, kiedy jego mama weszął do pokoju i powiedziała:
- Dzieci chodźcie na obiad
- ooo tak szybko, już idziemy
Kiedy zjedliśmy obiad poszliśmy do domu mojej babci, a tam czekała na nas niespodzianka...
- Co jest? - zapytałam Mad
- Ja i Emily jedziemy do Londynu, coś się wydarzyło i nie ma po co lecieć jutro więc lecimy za kilka dni, masz być pojutrze - i wsiadła do auta i odjechały
- Dziwna ta twoja Madison
-tsaa- weszłam do domu i skierowałam się do salonu na kanapę. Zaczęłam oglądać jakiś film, a Hazz się do mnie przyłączył.
Ostatnie co pamiętam to to jak Harry pytał czy jest moim chłopakiem, stwierdziłam że zasnęłam a obudził mnie słodki zapach szarlotki. Weszłam do kuchni gdzie Harry właśnie wyciągał ciasto z piekarnika.
- O budziłaś się już, zaraz zrobię gorącą czekolade- powiedział i wyciągnął z szafki dwa kubki.
- Jesteś moim chłopakiem?- usłuszałam swoje słowa zanim cokolwiek pomyślałam.
Harry spojrzał na mnie z szeroko otwartymi oczami - Jasne że tak kocham Cię
-To dobrze bo ja też cie kocham.
*******************************************
Narazie cz. 1 tego rozdziału bo bardzo chcę coś dziś dodać a już nie mam zabardzo siły a mama sie czepia że niby późno
Papatki
P.S. Łapcie mego aska
<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz